piątek, 16 czerwca 2017

Rozdział 10

-Widzę że ja powinnam wam pogratulować.-powiedziała patrząc na nasze splecione ręce, przez co się zaczerwieniłam.
-Dziękujemy-powiedzialam razem z Dimitrem.
-To my idziemy na górę-tym razem odezwał się tylko Dimitr.
-Tylko bądźcie cicho, nie chcę nic słyszeć-powiedział Christian śmiejąc się
Wzięłam poduszkę z sofy i rzuciłam nią w Christiana
-Bardzo śmiesznie-powiedziałam poirytowana.
Christian odrzucił poduszkę we mnie i tak w kółko się rzucalismy poduszkami.
-My też chcemy!!!-z góry zbiegły dzieci dołączając się do nas, po kilku sekundach wszyscy mieliśmy wojnę na poduszki. Po 10 minutach skończyliśmy i wszyscy wrócili do swoich zajęć, dzieci do oglądania kreskówek, najstarsi do rozmów ze sobą, dziewczyny do malowania paznokci lub czytania czasopism, a chłopcy do grania w x-boxa. Ruszyłam z Dimitrem trzymając się za ręce na górę. Weszliśmy do mojego pokoju, tak mojego, tak często tu nocuję że dali mi wlasny pokój. Pokój wyglądał pięknie, jak typowej nastolatki. Był w ciepłych barwach, wielka szafa duże łóżko dwu osobowe i dwa okna na całą ścianę, z czego jedno prowadziło na balkon, przy szafie wisiał telewizor i miałam dostęp do wi-fi oraz drzwi.
Usiedliśmy na łóżku, dalej trzymając się za ręce i przytulaliśmy się do siebie i tak siedzieliśmy w ciszy, co chwila dając sobie słodkie całusy.
-Mówiłem Ci już że Cię kocham?-spytał Dimitr całując mnie w czubek głowy.
-Coś obiło mi się o uszy-droczyłam się z nim uśmiechając się niewinnie.
-KOCHAM CIĘ...KOCHAM CIĘ...KOCHAM CIĘ...kocham Cię.- mówił ciągle całujac mnie namietnie w usta.
-Też Cię bardzo kocham.-powiedziałam całując go ostatni raz.
I tak leżąc przytuleni do siebie zasneliśmy.
*******************************
Przepraszam że nie było rozdziałów, ale jak będą komy to za tydzień się poprawię i conajmniej będą 2 rozdziały tygodniowo. I zapraszam na mojego drugiego bloga
http://wwwromitri.blogspot.com/?m=1
Pokój Rose: