Łączna liczba wyświetleń

sobota, 29 kwietnia 2017

Rozdział 7

W poprzednim rozdziale
,,Gdy wjezdzaliśmy na mój podjazd zobaczyliśmy obok domu niebieską skodę Octavię, a przy drzwiach...‘‘

Teraz.
...stali moi rodzice! Co oni tu kurwa robią!!!!!!! Wyszłam z auta i podbiegłam do nich szybko krzycząc.
-Co wy tu do jasnej cholery robiecie!?!?
-Chcieliśmy pogadać i się pogodzić.-powiedziała matka.
-Nie mamy o czym rozmawiać!- warknełam.
W tym momencie poczułam ręce Dimki na ramieniach.
-Twój nowy chłopak?- zapytał ojciec.
-Nie twoja sprawa, ale nie- powiedziałam trochę spokojniej. Przy nim zawsze się uspokajam.- a teraz odejdzcie. Nie chce was już nigdy widzieć.
-Ale...-zaczęła matka
-Nie ma żadnego ale , wynoście się z tad.- gdy to mówiłam widziałam w oczach matki łzy. Ma za swoje, sorry mają oboje za swoje.
W końcu odeszli. Odkluczyłam drzwi i weszliśmy.
-Poczekaj, tylko się spakuję i zejdę. Czuj się jak u siebie.-powiedziałam stając na schodach.
-Ok, tylko szybko.-powiedział.
-Okej.
Szybko wbiagłam po schodach. Wyjełam walizkii usiadłam przy średniej wielkości szafie i przy wielkim regalez niektórymi zamykanymi półkami, gdzie były piżamy, buty, dodatki i trochę książek.  Po pół godziny byłam spakowana w  jedną średnią walizkę, dwie małe i wielką torbę. Nagle do pokoju wszedł Dimitr.
-Na ile ty tam jedziesz???-krzyknął ze zdziwienia.
-Na miesiąc
-I tak dużo jest Ci potrzebne?
-To jest mało. Dobra chodź na dół.-powiedziałam wstając i biorąc torbę i chciałam wziąć walizkę, ale Dimitr mnie wyprzedził i wziął wszystkie trzy walizki- poradziła bym  sobie sama.
- Ale ja chce Ci pomóc, a poza tym jestem facetem i nie chcę żebyś się przemeczała .
-chcesz kawy-spytałam gdy byliśmy już na dole.
-Pewnie.
Usiedliśmy a ja zrobiłam sobie kakao i kawę Dimitrowi . Postawiłam napoje na blacie i usiadłam na przeciwko Dimitra.
-Kto to był przed przed domem?-zapytał Dimitr.
-To byli moi rodzice.
-A czemu tak na nich nawrzeszczałaś?-spytał-Oczywiście jeśli można wiedzieć.
-Można wiedzieć. Nawrzeszczałam na nich bo...
*******************************
Komętujcie prosze błagam

14 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej historii. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu! Po raz kolejny przerwać w takim momencie, to zbrodnia! Na miesiąc zostawiasz Dimitrisia samego? Co on pocznie? Czekam na następny i życzę weny. 💖💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Karinga serio? Dobra rezygnuję z pomysłu stworzenia bloga z AW.

    Co do.. Serio? Zostawiasz Dimkę samego? Jak śmiesz? Ciekawa jestem co Rise bd robić we Francji. Może bd jeździła na wielbłondach i spitka murzyna? Nwm po prostu ide dalej xdd

    OdpowiedzUsuń
  5. Rose i Paryż? Hmm... Może być ciekawie. Kawa dla Dymitra, standard. Kakao? Lepsza gorąca czekolada
    Lecę czytać dalej <3

    OdpowiedzUsuń