-Albo Rosie-powiedziała Taszko-Dobra siadamy do stołu.
Całe święta i sylwestra spędziłam z Ozerami, Liss i Bielikowami. Polubiłam ich. Dziewczyny są naprawdę fajnie i chodziłyśmy często na zakupy, z czego chłopcy byli niezadowoleni bo i ich ciagałyśmy po tych cytat: ,,Najstraszniejszych miejscach piekieł,, . Randell jest naprawdę dobrym i kochanym mężem, ojcem i dziadkiem. Dzieci bardzo mnie polubiły i nawet zaczęły nazywać mnie ,,ciocia,, . Dimitr jest naprawde miły fajny, zabawny, przystojny i seksowny. Mówiłam już że jest mega seksowny. Jest MEGA MEGA PRZYSTOJNY!!! Dziś jest 7 stycznia. Czyli jutro do pracy. Dziś zaplanowałam z dziewczynami iść do spa i salonu piękności oczywiście bez zoji i chłopaków. Zoje chce iść do salonu zabaw z Pewką, a pójdzie z nimi Randell który nie lubi piłki nożnej, która chłopcy będą oglądać. A wieczorem idziemy do restauracji na obiad i do wesołego miasteczka. Dziś wstałam o 10, ale się nie dziwię bo wczoraj wieczorem graliśmy w monopol i w karty do 2 w nocy. Dzieci poszły spać o 23. Ubrana czysta i uczesana zeszłam na dół. Pomogłam zrobić śniadanie Lissie która już wstała, a że prawie wszyscy chłopcy i dzieciaki byli poszłam do dziewczyn, obudziłam Wiki i Sonie, a potem pomogłam się wystąpić reszcie dziewczyn , chodź było ciężko bo nie chciały się stroić. Schodząc na dół już słyszeliśmy rozmowy. Gdy zeszłyśmy wszyscy ucichli i wpatrywali się w nas.
-Pięknie wyglądacie.-powiedział Dimitr, ale wydawało mi się że powiedzieł to do mnie i że się na mnie patrzy. Usiedliśmy do stołu i zjedliśmy śniadanie. Potem poszliśmy do spa i salonu piękności w których byliśmy po 2 i pół godziny, czyli razem 5 godzin.Gdy wróciłyśmy była 17.26 i nie mieliśmy czasu się przebrać, więc od razu pojechaliśmy do restauracji na kolację, a później do wesołego miasteczka. Gdy wjechaliśmy na parking przed miasteczkiem była 19 czyli możemy zostać tu z 2 godziny. Dzieci poszły do przedziału dla dzieci, pary do tunelu miłości, a Tasza na samochodziki, a ja i Dimitr zostaliśmy sami.
-To co robimy?-zapytałam
-Może pójdziemy na rollercaster.-powiedział Dimitr
-nie wiem troche się boję
-Nic Ci się ze mną nie stanie.
-Dobra
Poszliśmy. To była komedia. Ja się do miego mocno przytulałam i krzyczałam z przerażenia, a on obejmował mnie i się uśmiechał. A najlepsze było jak schodziliśmy on mnie trzymał w tali, a ja jeszcze trzymałam jego ręce i się o noego opierałam. Pewnie wyglądamy jak para, ale niestety nią nie jesteśmy. Co ja sobie myślę!!! Ja nie będę NIGDY zakochana i NIGDY nie będę miała już chłopaka ni męża!!!
-Gdzie byliście gołąbeczki???😊😜-spytał Chris, za co dostał od Lissy i Taszy-AŁŁŁA.
-On mnie zaciągnął na rollercaster'a.
-CZEMU MNIE WTEDY TAM NIE BYŁO.-powiedział z załamaniem.
Po godzinie poszliśmy po dzieci. Odwieźli mnie do mojego domku, pożegnałam się i poszłam do łazienki przygotować się do snu. Potem się położyłam i od razu zasnełam. Śnił mi się Dimitr i ja jak się całujemy i przytulamy. O Mój Boże. JA SIE ZAKOCHAŁAM W DIMITRZE. Ale się o tym chyba nie dowie.
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°Rose



Liss



Wiki



Sonia



Karolina



Tasza



Olena



********************************
Oczywiście inne kolory włosów. Wszystkie Bielikówny maja brązowe włosy.
Jejku. Romitri. Dimka musi o tym wiedzieć. To jak obejmował ją w wesołym miasteczku... szkoda, że nie było więcej opisów jakiś ich słodkich scen ze świąt. Czekam na następny i życzę weny.💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńOo zaczyna się akcja. Nie mogę się już doczekać. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny.
OdpowiedzUsuńNo no no....no.. No brak mi słów normalnie no... No nie wcale nie widać, że nie bd ze sb. Wcale...
OdpowiedzUsuńMrrrrrrr...
OdpowiedzUsuńTy wiesz, jak sprawić radość.
Lecę czytać dalej.